Antoniuszowe cytaty – „Mecz”

antoniusz po meczu

Czwartek rano, standardowa droga do pracy i przedszkola. Na trasie przejazdu znany i lubiany obiekt przy ulicy Konwiktorskiej 6. Dla niezorientowanych dodam, że tutaj swoje mecze rozgrywa Polonia Warszawa oraz Warsaw Eagles.

Antoniusz jako ogarnięte dziecko orientuje się już w przestrzeni, poznaje budynki i miejsca, kojarzy z nimi fakty, ogólnie sporo dzieciak pamięta. Gdy przejeżdżamy koło stadionu słyszę z tylnego siedzenia:
Antoniusz: O tutaj byliśmy z tatą.
Radek (czyli ja): Tak byliśmy na meczu. Oglądałeś jak tata grał.

z antkiem po meczu

Jako uzupełnienie dodam tylko, że Młody był kilka razy na moich meczach, odwiedził i Narodowy i Polonię i Obrońców Tobruku, także z futbolem amerykańskim zaznajomiony jest od małego.

A skoro rozmowa zeszła na tak przyjemne tory jak sport i mecze to przy okazji pytam czy mu się podobało – odpowiedź jest oczywista zatem idę za ciosem:
R: Antek, to może jeszcze kiedyś przyjdziemy na mecz?

Chwila konsternacji, przeciągająca się cisza i odpowiedź:
A: Ale ja nie mam kasku.

Kurtyna.

Zdjęcie: Marcin Fijałkowski/Maffoto – zapraszam na jego fanpage na fb
https://www.facebook.com/pages/Maffoto/
oraz na stronę http://www.maffoto.pl/

Jeśli spodobał Ci się tekst polub mój fanpage na facebooku i nie przegap kolejnego wpisu.

Comments

comments

Komentarze są wyłączone.