Miałem marzenie – jedziemy z treningami

spadochrony

Bemowo, Torwar, siłownia w miarę możliwości – rozkręcałem się z tygodnia na tydzień, treningi przestały być już niewinną zabawą, zaczęła się rzeź, zaczęło się oddzielanie prawdziwych facetów od chłopców, zaczęła się brutalna eliminacja najsłabszych, kto nie wytrzymywał odpadał. W przygotowaniach Czytaj dalej